cze 21 2002

lzy......


Komentarze: 1

oj byly........no bo przeciez byl koniec roq......pozegnalismy sie, siedzielismy jeszcze troche ze soba...potem odeszlismy...kazdy pojdzie w inna strone...sam..no moze nie bo pewnie uda nam sie chcoaz w kilka osob pojsc do jednej budy.......ale nasze drogi sie rozchodza....czy to jest w ogole sprawiedliwe? opuszczac ludzi, dzieki ktorym sie zyje, ktorzy stwarzali cala te atmosfere, dzieki ktorym uksztaltowalo sie wlasny charakter, przechodzilo sie rozne zmiany....oddalenie od ludzi, ktorzy zawsze pomoga, zawsze padna slowa "co ci jest?", "cos sie stalo?", "masz zly humor?" itd. zainteresowanie z drugiej strony bylo zawsze...........itd.

 

bambi : :
21 czerwca 2002, 00:00
zazdroszczę zaiteresowania

Dodaj komentarz